rss

Julka26 - pamiętnik odchudzania

  • 2017-11-20

    Chcę walczyć ze sobą!

    Witajcie :papa:

    Myślę,że poniedziałek zaczął się dobrze. Zjadłam śniadanie przed wyjściem do pracy, wzięłam drugie śniadanie ze sobą i przekąske na popołudnie ( okazuje się, że jednak można w porannym pośpiech znaleźć na to czas mimo tego, że wstałam jak zwykle) 

    Jeśli chodzi o sobotę to była wzorowa. Udało mi się trzymać godzin posiłku (i ilości:-) jedyny minus to to że nie ćwiczyłam.

    Niedziela ... Tu już nie było tak kolorowo.. Miałam gości więc jadłam" normalnie" Wiecie co znaczy moje normalnie...

    Ale nie załamuję się tym dziś jest nowy dzień, zaczyna się nowy tydzień i będzie dobrze!

    komentarzy: 0

    odsłon: 81

  • 2017-11-17

    Wstrząs

    Hej:buzki:Tak dawno mnie tutaj nie bylo... i bardzo żałuję. ... 

    Dziś  pierwszy raz od bardzo dawna weszlam na wage i .... 70kg dziewczyny ja nigdy tyle nie wazylam no chyba ze bedac w ciąży. Ale to nie chodzi tylko o kilogramy. Od pół  roku pracuje  biurze. W pracy i po pracy jem duze ilosci jedzenia max slodyczy do poznych godz wieczornych . Kładę  sie pelna jak beczka. Wstaje pełna. Jestem wrakiem czlowieka nic mi się  nie chcę  bardzo opuscilam sie w obowiazkach domowych żony  matki najchetniej cale dnie bym spala. Nigdy nie było  tak źle... Obym się  z tego podniosła!!!

    komentarzy: 0

    odsłon: 57

  • 2017-04-03

    Od nowa?

    Hej dziewczyny:-) Pora chyba wszystko zacząć od nowa. Nie mogę już pisać ''Dzień XX'' skoro w między czasie mam dni bez diety. Oszukuje siebie i Was bo co to za dieta  skoro dwa razy w tygodniu się jej nie trzymam.

    Mam już dość słowa dieta! Chcę zmienić siebie i swoje złe nawyki żywieniowe. To nie znaczy,że przestane jeść pieczywo, mąkę,biały ryż, makarony ,sery itp. to znaczy, że będę jeść wszystko ale z umiarem, żeby potem nie mieć ochoty na wszystko... Nie wiem co zrobie ze słodyczami z kt mam największy problem ale chyba muszę z nich zrezygnować i zastąpić cukier jego zdrowszą postacią, może słodki jogurt?

    I co najważniejsze musze znaleźć jak najwięcej czasu na ćwiczenia i to tak 5 razy w tygodniu, bo jak już zrobię sobie trening to później szkoda mi go zmarnować i  nie popadam w trans...

    Oby coś z tego wyszło.

    komentarzy: 0

    odsłon: 233

  • 2017-03-31

    Pomocy cd

    No a ja zamiast Ci cieszyć się z wagi od środy popadlam w trans czuje sie jak balon i psychika mi siada jestem doslo-wnie opuchnieta. Obym to skonczyla dzis bo wszystko pojdzie na marne. Nawet psycholog mi nie pomógł to jest we mnie i muszę nauczyc sie mowic NIE slodkiemu. Jak widzę słodycze to wszystko idzie w odstawke a przy dzieciach nie da sie ich nie miec w domu. Co ja mam robic ze takie sytuacje sie nie powtarzały. ..?

    komentarzy: 2

    odsłon: 242

  • 2017-03-31

    Pomocy

    Kochane nie wiem co się  ze mna dzieje... Bylo ok w piatek sobie zajadlam stres ale b- z obrzarstwa w sobote i niedziele, poniedzialek wtorek również Dieta utrzymana i cwiczenia. Zwazylam się u koleżanki i super bo waga pokazala 61

    komentarzy: 0

    odsłon: 211

  • 2017-03-23

    Dzień 49-61

    Witajcie:buzki:

    Nie pisałam prawie dwa tygodnie ale zaglądałam. Dostałam ostatnio komentarz za którego bardzo dziękuje bo to tak jak ktoś by wylał na mnie kubeł zimnej wody. Dzięki niemu podsumowałam swoje ostatnie wzmagania i faktycznie trochę nieświadomie wpadłam w wir chorych nawyków diety przeplatanej objadaniem się. Dopiero po przeczytaniu komentarza uświadomiłam sobie jak to wygląda tak jakby wcześniej to do mnie nie docierało... smutne ale prawdziwe:zalamka:

    A jeśli chodzi o ostatnie dwa tygodnie to wyglądały następująco:

    49-ok

    50- :-(

    51-54- :-)

    55- ;-(

    56-61-:-)

    Porównując ostatni wpis wygląda to trochę lepiej bo tylko dwie wpadki ale to i tak o dwie za dużo, ale nie da się wszystkiego osiągnąć od razu. Od poniedziałku znów zaczęłam ćwiczyć więc wszystko jest na dobrej drodze. No i zaczęłam brać chrom może mi pomoże w opanowaniu przed słodkościami. Jeśli chodzi o moją wagę to od jakiegoś czasu jej nie kontroluje bo waga mi siadła no i może dobrze.

    Pozdrawiam i zachęcam do pisania razem zawsze raźniej.

    METKA jeszcze raz wielkie DZIĘKI!!!:roze:

    komentarzy: 1

    odsłon: 144

  • 2017-03-11

    Dzień 37-48

    Hej kochane dawno nie pisałam ale to wynikało z braku czasu mamy remont. Jeśli chodzi o diete to wygląda to tak: 

    Dzien 37-38 zaliczony 

    Dzien 39 obrzarstwo

     Dzień 40ok

    Dzień 41 obrzarstwo

    Dzień 42 ok

    Dzień 43 obrzarstwo

    Dzień 44-46 ok

    Dzień 47 obrzarstwo

    Dzień 48 -dzis narazie ok pelna jak balon po wczoraj.

    Jak widzicie moją diete szlak strzela a myslalam że moj organizm po jakimś czsie się przyzwyczai ale jaj ma się przyzwyczaic skoro ja ciągle przypominam mu o obrzarstwie. Jeśli chodzi o wagę to narazie waha się plus/minus 1kg. A wy jak sobie radzicie? PISZCIE bo smutno gez Was tutaj

    komentarzy: 2

    odsłon: 210

  • 2017-02-27

    Dzień 34 35 36

    Hej kobietki:buzki:

    Na razie cały czas trwam w diecie, niestety ostatnio trudno mi wygospodarować czas na ćwiczenia. W sobote byliśmy na małej imprezie w końcu ostatki i wypiłam 3 piwa, ale podniesiony przez nie apatyt przetrwałam. Na szczęście mam wsparcie w mężu i to mi bardzo pomaga!!! Nawet jak wychodziliśmy do kina wybrał seans po 18, ,a wcześniej zabrał mnie na kolację do sphinxa i oczywiście zamówiłam grillowane warzywka;-) I co ważne mimo szfki pełnej niemieckich słodyczy które uwielbiam udaje mi się z nimi wygrywać oby jak najdłużej... bo przyznaje, że są momenty w których mam myśli ''może dziś sobie odpuszcze'' obym z walki z nimi zawsze wychodziła zwycięzko:)

    komentarzy: 1

    odsłon: 327

  • 2017-02-24

    Dzien 31 32 33

    Hej kochane;-)

    Narazie daje rade;-) Teraz moge rzadziej pisac bo w koncu wrocil moj mąż mam nadzieję ze przy nim również uda mi sie utrzymać dietę. Najważniejsze ze powiedział mi że wyglądam  zgrabniusio:buziak: Trzymajcie się kochane

    komentarzy: 1

    odsłon: 261

  • 2017-02-21

    Dzień 30

    Witajcie dziewczynki ;-) Gdzie się podziewacie??? Dlaczego nic nie piszecie, smutno tu bez Was szczególnie bez Ciebie FERMONKO:niezdecydowany: 

    Dziś opętały mnie grzeszne myśli... na zakupach myślałam tylko o tym co by tu zjeść? Ciasto, a może pączki, albo wafelki? Na szczęście wyszłam ze sklepu bez takich słodkości ale w drodze powrotnej myślałam, a może jednak? Może wstapie do kt sklepu po drodze i się zaopatrzę? Potem porót do domy i pytanie zjęść zaplanowaną kolację, czy poddać się pokusi?

    Pewnie jesteście ciekawe jak to się skończyło? Wygrałam tą bitwę Ja a nie obżarstwo!!! Ale było naprawdę trudno. Cwiczeń dziś nie zaliczyłam bo po wczorajszych mam straszne zakwasy jak nigdy...

    Czekam na wasz wpisy buźki:buzki:

    komentarzy: 1

    odsłon: 134

«1234567
Brakuje mi silnej woli i wiary w siebie.Czuje, że moje zbędne kilogramy zakłócają nie tylko moje szczęście i samoakceptację, ale również wpływa na moje stosunki partnerskie z mężem którego kocham ponad życie.

Moja zmiana wagi

Zamów bezpłatną Gazetę slimeo.pl

Wydanie Gazety slimeo.pl obejmuje między innymi: